BLOG

Jesień w Pasiece

Coraz krótsze dni, szare poranki i wieczory, z drzew spadają pierwsze liście. Znaków, że nieuchronnie zbliża się jesień, przybywa z dnia na dzień. Choć przyroda powoli zaczyna się układać do zimowego snu, praca w ulu nie ustaje. To czas dla pszczół niezwykle ważny, wręcz kluczowy. W końcu od tego, jak przygotują się na nadejście zimy, zależy cała ich przyszłość.

 

W ulu trwają więc jesienne porządki, wielkie szykowanie zapasów. Musi ich być na tyle dużo, by przetrwać najcięższe miesiące w roku, a cały pszczeli dom na nadchodzące mrozy musi być przygotowany idealnie. Robotnice uwijają się jak w ukropie, gdy pszczela królowa wydaje na świat kolejne potomstwo. To właśnie rodzące się z początkiem jesieni owady będą tworzyć rodzinę zimującą, trzeba je więc otoczyć wyjątkową troską. Muszą być silne, by przetrwać nawet najgorsze mrozy i śnieżne zamiecie, a starsze, spracowane robotnice mogły się udać na wieczny spoczynek.

Gdy najmłodsze pszczele pokolenie może liczyć na troskliwą opiekę, zgoła inaczej sprawa ma się z trutniami.

Tu robotnice litości nie mają. Ale cóż w tym dziwnego? Skoro męska populacja ula do robotniczych obowiązków się nie garnie, a jedzenia nigdy nie odmówi, najwyższy czas wypędzić ją z ula. Trutnie swoje zadanie już spełniły, zimą nie przydadzą się do niczego, będą tylko wyjadać skrupulatnie zgromadzone zapasy. Pszczoły żegnają je więc bez większego żalu. I nie przekona ich nawet fakt, że zima poza ulem to dla trutnia w istocie wyrok śmierci. Na ckliwe pożegnania nie ma co liczyć. Nie oznacza to jednak ostatecznego końca męskiej populacji w pasiece. Gdy królowa będzie składać kolejne jajeczka, z jednych narodzą się robotnice, z innych królowe, a z jeszcze innych świat powita nowe pokolenie trutni.

Jesień to kluczowy czas nie tylko dla pszczół, ale i dla pszczelarza.

Choć owady potrafią sobie radzić same, pogoda bywa coraz bardziej kapryśna, zbiory rok do roku mogą się różnić, pszczelarz musi więc zadbać, by jego podopiecznym na pewno niczego nie brakowało. Czy to pożywienia, czy ciepła, czy ochrony. Pszczeli opiekun musi więc ocenić stan owadów, przygotować brakujące zapasy, w razie potrzeby ocieplić ule, osłonić od mroźnego wiatru. Szczególną opieką trzeba otoczyć matkę, to od niej przecież zależy siła całego ula, możliwość przetrwania wszystkich pszczół. Schyłek roku to również idealny czas, by zadbać o pszczele zdrowie, zwalczyć trawiące ul choroby.

 

0 komentarzy
    zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.